wtorek, 16 grudnia 2014

Snow is falling..

Rozpoczęło się wielkie odliczanie. Jeszcze 9 dni do Świąt. Jestem przeszczęśliwa.  Dom stał się przytulniejszy, a dni szybko upływają, tak jakby nie mogły się doczekać Wigilii. Zdjęcia, które widzicie poniżej zrobiłyśmy z Oliwką w Sempre w Sopocie, dzięki uprzejmości Aldony(:*). Świąteczna stylizacja wpasowała się, w pięknie przystrojone wnętrze restauracji, a grzane wino rozgrzało nas w tak mroźny dzień.


Sweterek- House%
spodnie- H&M %
szpilki- Neścior
bransoletka- Pandora
zegarek- Geneva, allegro









Fot. Oliwia Ziółkowska klik



piątek, 12 grudnia 2014

Sea girl

Na tak niezobowiązujący strój rzadko mogę sobie pozwolić, dlatego też, kiedy mam wolny dzień, lubię wskoczyć w dżinsy, gruby sweter i ciepłe UGGi. Czuje się wtedy tak bezpiecznie. Ani mróz, ani silny wiatr, który jest nieodłącznym elementem każdej zimy w Trójmieście, przestraszyć mnie nie może. Chociaż nie obraziłabym się, gdyby zaczął padać śnieg, który przez ostatnie lata jest niestety rzadkim gościem w tych stronach. 


sweter- C&A
koszula- House %%
dżinsy- sh
buty- UGG
bransoletka- Pandora
zegarek- Geneva, allegro










Fot. Oliwia Ziółkowska klik

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Cześć grudzień ! :) :D



Święta coraz bliżej! Nie tylko sklepy mi o nich przypominają, ale także mój dom. Miejsce zwykłej kapy na łóżko, zajął czerwony koc i poduszki w świąteczne wzory. Na tablicy wiszą świąteczne kartki, a na oknach ręcznie robione bombki i drewniane serca. Nawet szafa zapełnia się ciepłymi swetrami i akcesoriami nawiązującymi do świąt. Tylko gdzie ten śnieg?


Pocztówki Peek&Clopenburg/ Nowi lokatorzy- Tk Maxx/  Kapcie od Mikołaja- Oysho/ Jarmark Świąteczny w Gdańsku
Od góry-  Amosphere, sh /  Miss Selfridge, sh/ 3, 4 house %
Poszewki zakupione w Biedronce za ok 7 zł  za sztukę
 Ostatnio na mojej półce pojawiło się kilka nowości. Pierwsza z nich- Rzeczowo o modzie męskiej Michała Kędziory to kompendium wiedzy o męskiej garderobie. Mr Vintage w klarowny sposób przedstawia, co z czym łączyć, jak dobrać garnitur, jakie kolory współgrają z innymi, a także czym warto się kierować kupując ubrania. Książka zasługuje na piątkę z plusem. W jasny i prosty sposób przedstawia najważniejsze aspekty męskiego ubrania (nie tylko za pomocą słów, ale również zdjęć i obrazków) i pokazuje,  że bloger tez potrafi! :)



         Jeśli ktoś liczy na to, że Zniszcz ten dziennik Keri Smith wzbogaci jego wnętrze lub zaskoczy treścią, jest w dużym błędzie. W sumie zaskoczyć rzeczywiście może- prawie pustymi kartami, na które można napluć, nakleić gumę albo wytrzeć buty. Dla mnie, jako dla osoby, która ma hopla na punkcie książek (np. kartek, które nie daj Boże się wygną albo pobrudzą)  robienie tego wszystkiego z nią, było istnym szaleństwem, ale w chwili kiedy nachodzą nas negatywne emocje- fajnie jest się wyżyć, tym bardziej w sposób, w który nigdy tego nie robiliśmy :)


Ostatnią pozycją jest M.O.D.A. Katarzyny Świeżak. Kupując ją kierowałam się przede wszystkim ilustracjami, która bardzo mi się spodobały. W tym przypadku treść była dla mnie drugorzędna. Ta książka to takie małe kalendarium przedstawiające najważniejsze wydarzenia ze świata mody. Wiele się z niej nie dowiemy oprócz kluczowych informacji dotyczących danego wydarzenia.



Pierwsze zdjęcie pochodzi z tumblr.com*

czwartek, 4 grudnia 2014

Wygodna blogerka

Hej kochani! Piszę do Was prosto z centrum dowodzenia jakim jest moje łóżko. Od kilku dni jest moim wiernym towarzyszem i powiernikiem wszelkich bólów i rozterek. Nie pamiętam kiedy ostatnio tyle spałam. Mam jedynie nadzieję, że szybko wyzdrowieje i będę mogła normalnie funkcjonować i, że prędzej czy później przekroczę próg mojego pokoju :/
 
Poniżej zdjęcia z sesji z Oliwką sprzed kilku dni. Takie stroje lubię najbardziej. Na w pół eleganckie, ale przede wszystkim wygodne i ciepłe. Nie ma nic gorszego od chodzenia w niewygodnych butach na obcasie i ładnym cienkim płaszczyku o tej porze roku, tylko po to, żeby ładnie wyglądać.  Dlatego też, jak przystało na zmarźlaka, do wełnianego płaszcza postanowiłam założyć mój ulubiony szal, który sprawdza się w każdej stylizacji. Jest niesamowicie ciepły i wielki! Być może przynudzam i działam trochę wbrew stereotypowej blogerce, która nie powinna zakładać kilka razy jednej rzeczy, ale kto ma tyle rzeczy, żeby za każdym razem pokazywać coś innego :D
 
 
Kapelusz, szal, płaszcz- Zara %
Sweter- sh
spodnie- sh
buty- Massimo Dutti
torba- Manzana, allegro
 


 







 

Fot. Kochana Oliwia Ziółkowska klik

środa, 19 listopada 2014

Krata


czapka- Reserved%
szal, sweterek- Zara%
koszula- sh
spódniczka- H&M
kalosze- Dacathlon
torebka- Stradivarius
kurtka- Tommy Hilfiger
bransoletka- Pandora



 Fot. A. :)


poniedziałek, 17 listopada 2014

Poznań

 Jak mogliście zauważyć na Facebooku, długi weekend spędziłam w Poznaniu. Pomysł, żeby gdzieś wyjechać, zrodził się dzień przed wyjazdem. Szybko zarezerwowałam hotel i muzea, spakowałam manatki i ruszyłam w podróż. Wycieczka była dość krótka, więc zaplanowałam wizytę m.in.w muzeum Rogala i w browarze Lecha. Oczywiście, nie zapomniałam o głównej atrakcji poznańskiej, czyli o bodących się koziołkach na wieży Ratusza. To, czym zaskoczył mnie Poznań, to nieskończona ilość uliczek, kawiarenek i restauracji. Jest ich mnóstwo. Jedna przy drugiej i masa małych biznesików. 

       Każdy dzień rozpoczynałam śniadaniem w restauracji Lavenda. Bardzo, ale to bardzo polecam! Mają przepyszne ciabatty! Z kolei na obiad warto wybrać się do Warzelni na Starym Rynku oraz Fiszki serwującej fish&chips przy ulicy Wrocławskiej. W Londynie nie byłam i nie jadłam tego dania, ale jeżeli smakuje i wygląda tak, jak w Fiszce to jestem za! : ) Ostatniego dnia postanowiłam zobaczyć Poznań z poziomu siodełka. Wypożyczyłam rower i objechałam Jezioro Maltańskie.W najbliższym czasie planuje kolejne takie wyjazdy. Cudze chwalimy, ale..swoje też ;>


Pozdr,
Martini 

czwartek, 6 listopada 2014

Zwyczajnie niezwyczajnie

Pisanie tego bloga, a także przebywanie wśród ludzi, którzy się tym zajmują, nauczyło mnie dwóch rzeczy. Pierwszą z nich jest nie krytykowanie innych, za to, jak wyglądają. Kiedyś widząc osoby ubrane kolorowo lub odmiennie, daleka byłam od pochlebnych opinii. Myślałam sobie "jak to w ogóle można włożyć na siebie?", "chyba jeszcze spała, jak się ubierała". Dzisiaj jak widzę takie "inne" osoby uśmiecham się do siebie i stwierdzam, że świetnie mieć takie poczucie wartości, które nie ogranicza, a wręcz przeciwnie pozwala nam się otworzyć i pokazać to, co chcemy, a nie to co projektant miał w zamyśle projektując kolekcję. To właśnie poczucie wartości jest drugim aspektem, którego się nauczyłam- zaakceptowania swojego gustu i chęci. Staram się już nie tłamsić w sobie tego, co chcę zrobić i tego na co mam ochotę. Brzmi to nieco doniośle, ale właśnie to pozwala mi założyć fascynator, pstrokate buty czy zwykły kapelusz, który zawsze chciałam nosić.


kapelusz- Zara %
sweter- Drogeria Hebe :D
koszulka-  New Look
spodnie- Reserved
szal- Zara
buty- Tommy Hilfiger










Fot. Łukasz Łada